wersja polska Polski English version English Deutsch version Deutsch Russian
paliwa drzewne
Drewno kominkowe Brykiety Pelety Węgiel drzewny Zrębki Zbiorniki  urządzenia
Drewno kominkowe Brykiety   Pelety   Węgiel drzewny   Zrębki   Zbiorniki  urządzenia

Poddziały
 
 
 

 Panel organizacyjny

 Panel informacyjny

 Panel ogłoszeń

 Panel zamówień

 Linki

 Reklamy

 


-0001-11-30 00:00
GATUNKI DREWNA KOMINKOWEGO

 Rasowy "palacz" kominkowy traktuje swoją drewutnię tak, jak winiarz piwniczkę.  Mierzy jej zasobność nie tylko wielkością zawartości, ale także zróznicowaniem. Liczy się to, by mieć drewno na wszelkie okazje, również na te wyjatkowe. Naturalnie do rocznika nie przywiazujęmy takiej wagi jak winiarze, pod jednym wszakże warunkiem, że jest to rocznik dwu lub trzyletni. Poszczególne gatunki drewna kominkowego, prawidłowo przygotowane,  w pełni ujawnią nam swoje walory w trakcie spalania. Zachęcam do poznawania tych prawdziwych "smaczków" specyficznych dla danego gatunku drewna. Obserwacja i ocena drewna pod kątem takich cech jak łatwość zapalania, długotrwałość spalania, trzaski i iskrzenie, wysokość, kolor i dynamika płomieni, intensywność żarzenia, skłonność do dymienia, wreszcie aromat dymu i sam zapach drewna, pozwoli każdemu znacznie trafniej dobierać gatunki stosownie do pory, okoliczności i rodzaju posiadanych urządzeń grzewczych...

Gęstość drewna

Każdy się zapewne przekonał, że twarde gatunki drewna palą się znacznie dłużej od innych i dają więcej ciepła. Co o tym decyduje? Czy to wpływ różnorodności składników jakie tworzą się w rożnych gatunkach drewna np. żywic? Otóż nie, wpływ dodatkowych składników jest nieznaczny.

O praktycznej wartości opałowej drewna kominkowego decyduje przede wszystkim budowa samego drewna, jego zagęszczenie. Gdybyśmy ważyli polana o tej samej wilgotności przed ich włożeniem do kominka, to przekonalibyśmy się, że czas ich spalania jest wprost proporcjonalny do ich wagi. Z pewnym uposzczeniem można powiedzieć, że to pochodna gęstości budowy danego gatunku, gęstości czyli stosunku masy do objętości, wyznacza czas jego spalania.  Mówiąc potocznie "im więcej drewna w drewnie" tym dłużej się ono pali. Zawartość dodatkowych składników w niektórych rodzajach drewna, takich jak żywice, może jedynie nieznacznie podnieść ich wartość cieplną. Jednak to, co dla przeciętnych użytkowników kominków i pieców jest namacalne, to, co decyduje o tym, że jedne gatunki drewna przedkładane są przez nich nad inne, to jest zazwyczaj gęstość drewna.

  

Porównanie gęstości drewna kominkowego to dla każdego kominkarza niezwykle interesująca sprawa, w końcu mamy w lasach sporo rożnych gatunków, które możemy spalać. Dyskusje o wyższości jednego gatunku nad innymi toczą się w nieskończoność. Jedną z przyczyn nieroztrzygnięcia tego sporu i dużej rozpiętosci wyników są trudności z powtarzalnym ustaleniem jednostki objętości drewna i jego wilgotności. 

 Kubik, metr przestrzenny nasypowy, metr przestrzenny drewna ułożonego

Najbardziej precyzyjnie można porównanać gęstość poszczególnych gatunków drewna posługując się pojeciem metra sześciennego, tzw. kubika, w skrócie m3. To jest metr obliczeniowy wyliczony na podstawie sumy objętości poszczególnych kawałków drewna. Możemy obmierzyć kłody drewna przed ich rozłupaniem i ustalić ich łączną objętość. Jednak posługiwanie się taką jednostką w przypadku drewna kominkowego jest szalenie trudne, to wręcz nieporozumienie, bardzo  utrudniające praktyczną ocenę handlową wartości drewna. W jaki bowiem sposób wymierzyć i zsumować objętość wszystkich szczap drewna? To całkowita utopia, musielibyśmy mierzyć wyporność drewna. Kłody czy wałki to najczęściej drewno całkowicie świeże, badź bardzo wilgotne, żeby je wysuszyć trzeba je rozłupać i tu zaczynają się schody. 

W przypadku drewna kominkowego dużo łatwiej już jest operować pojęciem metra przestrzennego nasypowego , skrótowo 1 mpn. Metr nasypowy to po prostu ilość drewna kominkowego jaką zdołamy wsypać do 1 metrowej skrzyni. W praktyce nie jest to zbyt pewny wskaźnik ze względu na zmienność pustych przestrzenii między polanami, zależnych od ich nasypowego ułożenia się. Sprzedawanie drewna luzem, czyli właśnie w metrach nasypowych, to jeden z najczęstszych numerów na jakie dają się nabrać indywidualni odbiorcy. Gubią się wszyscy w niuansach przeliczeniowych i nie są w stanie ustalić tego, za co tak naprawdę płacą. Na przykład nie zapłacą 240 zł za metrowa skrzynkę drewna suchego, twierdząc, że to za drogo, po czym kupują drewno świeże luzem płacąc po 200 zł za metr nasypowy i są na początku zadowoleni. Paranoja.

Najbardziej praktycznym wskaźnikiem objętości, nawiązującym do naturalnego sposobu pakowania drewna kominkowego jest ilość drewna równomiernie pociętego, połupanego i ułożonego w metrowej skrzyni. Skrótowo oznaczę te jednostkę jako mpu, czyli metr przestrzenny drewna ułożonego. Przyjmuje sie tu standardową długość drewna w przedziale 32-33cm i średnice szczap    8-15cm. W końcu to najczęściej w skrzyniach kupujemy drewno i ładując je na tira chcemy wiedzieć czy załadujemy 48 skrzyń suchego buka, czy tylko 46; czy jesteśmy w stanie załadować 64 skrzynie metrowe olchy czy tylko 58? Wydaje się, że z wielu czysto praktycznych względów warto przyjąć dla porównania gęstości drewna kominkowego za jednostkę właśnie masę drewna jaką jesteśmy w stanie ułożyć w metrowej skrzyni, czyli kg/mpu

Można, w pewnym przybliżeniu, ująć przeliczeniowe zależności między ilością drewna w tych trzech miarach objętości drewna kominkowego: metrem sześciennym, metrem przestrzennym drewna ułożonego i metrem przestrzenym nasypowym. Może to się nam przydać w planowaniu zakupu, porównaniu cen drewna.

  1m3 =1,43 mpu = 2,1 mpn

  1mpn = 0,68 mpu = 0,48 m3

  1mpu = 0,7 m3 = 1,47 mpn

Zachęcam do korzystania z tych przybliżonych przeliczników. Mogą być bardzo przydatne. Wroćmy na chwilę do podanego wyżej przykładu. Skrzynia 1 mpu za 240 zł wydaje się droga, a luz za 200 zł tani. Ten prosty przelicznik pokazuje, jak błędne jest to przeświadczenie. Łatwo można się  o tym przekonać, wysypując ze skrzyni drewno, będziemy mieli aż 1,47 mpn. To znaczy, że przy cenie skrzyni 240 zł. 1 mpn kosztuje faktycznie jedynie 163,2 zł. Z kolei kupując 1 mpn świeżego drewna, powinniśmy jeszcze dodać do ceny 10 %, ponieważ drewno w trakcie suszenia o tyle się skurczy i zamiast 1 mpn zostanie nam jedynie 0,9 mpn. Ostatecznie zamiast zapłacić za mpn 163,2 zł, za suche drewno w skrzynce, kupując drewno luzem zapłaciliśmy faktycznie 220 zł i do tego za drewno w którym jest całe mnóstwo wody.

 Wilgotność drewna świeżego a wilgotność drewna suchego

Jest jeszcze jedna przeszkoda porównywania gęstości drewna, jest nią wspomniana różnorodność wilgotności. Poszczególne gatunki drewna w stanie świeżym różnią się znacznie poziomem wilgotności. Są gatunki zawierające kilkakrotnie większą ilość wody od innych. To nie jest tak, że każde świeżo ścięte drzewo, niezależnie od gatunku, będzie miało wilgotność charakterystyczną dla danej pory roku np. zima 55% a latem 75% wilgotności, a z takimi poglądami mozna sie spotkać. Niektóre gatunki będą miały wilgotność około 40%, np jesion,  inne aż 180%, np wierzba. To ważne stwierdzenie, nie warto późnym latem kupować gatunków, które mają sporo wody w sobie, ponieważ takie drewno nie zdąży do zimy przeschnąć.

Naturalnie nawet w ramach danego gatunku będą wystepowały różnice. W poszczególnych regionach kraju średnia wilgotność danego gatunku może być inna. To zależy od wielu czynników choćby takich jak wilgotność gleby na której rośnie drzewo, rodzaj siedliska. Nawet w rożnych fragmentach danego drzewa stwierdzimy różną wilgotność np. gałęzie będą bardziej wilgotne od pnia. Do tego dochodzi zróżnicowanie wilgotnosci w ciągu roku związane z dynmiką podciągania soków w drzewie. Warto także pamiętać o tym, że przy niewłaściwym składowaniu, każde drewno, niezależnie od gatunku, może wchłonąć znaczną ilość wody. Pomimo wielu czynników różnicujących charakterystykę gatunkową wilgotności drewna świeżego, możemy przyjąć pewne wartości średnie typowe dla danego gatunku.

Jeśli jednak chcemy porównywać gęstość drewna kominkowego róznych gatunków, to musimy je wysuszyć i tak by ich wilgotność sprowadzić do tego samego poziomu. Najlepiej przyjąć tu wartość graniczną dla drewna  kominkowego uznawanego za suche.  Drewno kominkowe suche zgodnie z np. z niemiecką normą to drewno którego wilgotność nie przekracza 25%. Sprawdzenie wilgotności dokonywane jest wilgotnościomierzem w środku szczapy, po jej przełupaniu. Średnia pomiarów mierzonych 4 cm od górnej i dolnej krawędzi oraz w środku szczpy nie może być większa od 25%. Jednocześnie w niemieckiej normie podaje się alternatywne kryterium pomiaru oparte na wadze, za suche jest też uznawane drewno kominkowe, którego masa wody odparowana do całkowicie suchego stanu drewna nie będzie wyższa wyższa niż 20%. To drugie kryterium przydaje się w wtedy, gdy jest duże zróżnicowanie we wskazaniach wilgotnościomierza, przekraczające w środku szczapy poziom 25% ale za to na zewnątrz zdecydowanie niższe. Wówczas kryterium wagowe jest rozstrzygające.

 

 Porównanie gęstości różnych gatunków drewna kominkowego suchego, świeżego,     masy wody do odparowania w trakcie suszenia i ich wartości opałowej

Poniżej proponuję zestawienie gęstości kilkunastu gatunków drewna, najczęściej wykorzystywanych do palenia w naszej szerokości geograficznej. Porównanie to, ze względów praktycznych, dotyczy gęstości drewna kominkowego ułożonego w skrzyni o objętosci 1 metra. Dla uzmysłowienia różnicy między drewnem suchym i świeżym podano zarówno gęstość drewna suchego o wilgotności 25%, jak i gęstość drewna świeżego. Przy czym gęstość drewna świeżego jest tu podawana na podstawie średniej statystycznej charakterystycznej dla danego gatunku drewna. Dodatkowo wyliczono ilość wody jaką trzeba odparować z danego gatunku, by uzyskać drewno suche o wilgotności poniżej 25%. W obliczeniach przyjęto poprawkę zakładającą 10% skurcz drewna w trakcie schnięcia. To znaczy, że aby uzyskać 1 mpu drewna suchego musimy przygotować 1,1 mpu drewna świeżego. W tabeli przyjęto wartości średnie. Jak wspomnaiłem w ramach każdego gatunku wystepuje peien przedzial zróżnicowania i dlatego te wartości należy przyjąć jako przybliżone.  

 

LP  Gatunek drewna      

kg/mpu

kg/mpu

 l/mpu

GJ/mpu

w. 25%  d.świeże woda odpar. Wart.Opał.25%w.
1  Śliwa   576   10,13
2  Grab   570    700     130   10,00
3  Akacja   530    627       97     9,15
4  Jarzębina   511    700     189     8,98
5  Grusza   504    750     246     8,86
6  Buk   490    750     260     8,61
7  Dąb   475    715     250     8,35
8  Jabłoń   468    700     232     8,23
9  Jesion   461    551       90     8,10
10  Orzech   459    664     205     8,07
11  Wiąz   459    594     135     8,07
12  Klon   447    679     232     7,67
13  Brzoza   440    595     155     7,92
14  Wiśnia   400    630     230     7,03
15  Modrzew   396    585     189     7,30
16  Olcha   370    585     215     6,35
17  Kasztan   367    630     263     6,30
18  Daglezja   367    490     127     6,61
19  Sosna   353    574     221     6,50
20  Osika   324    567     243     5,70
21  Świerk   310    560     250     5,84
22  Topola   309    525     216     5,30
23  Jodła   300    595     295     5,53
24  Wierzba   238    610     372     4,01

 autor LK -przeliczone wartości średnich gęstości, na podstawie:     http://www.itd.poznan.pl/pl/index.php?id=35

 gdzie:

mpu to metr przestrzenny drewna ułożonego (kominkowego),                       

w.25% to 25% wilgotność drewna,

- d.świeże to drewno niesezonowane, bezpośrednio po ścięciu,

- wod.odpar. to ilość wody jaką trzeba odparować z drewna świeżego, do optymalnego  poziomu 25% wilgotności 1 mpu drewna (założyć trzeba okolo 10% skurcz drewna, a więc o te 10% więcej drewna trzeba wysuszyć i z niej też odparować wodę)

- War. Opał to wartość opałowa 1mpu 

 

 Klasy gęstości drewna kominkowego

Zestawienie powyższe pokazuje bezpośrednią zależność między gęstością a wartością opałową drewna. Jedynie drewno iglaste i zaraz za nimi brzoza, nieznacznie odbiegają od tej zależności. Wynika to z trochę wyższej wartości cieplnej drewna tych gatunków (iglaki o 5%, brzoza o 2,5%).

Klasyczne gatunki opałowe twardego drewna takie jak grab, buk, dąb, jesion posiadają jedną z najwyższych wartości opałowej właśnie ze względu na wysoką gęstość. Przyjmijmy umownie, że do grupy o wysokiej gęstości zaliczymy wszystkie gatunki drewna kominkowego  powyżej 465 kg/mpu. Najczęsciej z tej grupy spotykamy w obrocie buk i dąb. Rzadziej akacja, jesion i grab. Śliwa i jarzębina, chociaż posiadają wybitną wartość opałową, są  tu podawane jako uzupelnienie, ze względu na małą dostępność i jedynie lokalne znaczenie. Warto tu zwrócic uwagę na dużo większą gęstość grabu niż buka. Te gatunki często są mieszane. Konsekwencje mogą być spore, na tira załadujemy aż o 6 metrowych skrzyń grabu mniej niż buka. Często ładowność tira jest w związku z tym przekroczona, a producent niesłusznie podejrzewany, że niewłaściwie wysuszył buka. Cena suchego grabu powinna być o 18% wyższa nż buka, trudno to jednak wytłumaczyć przeciętnemu klientowi, ktory kupuje "oczami". Również akacja wydaje się dość niedocenionym gatunkiem posiadającym wysoką gęstość i wartość opałową wyższa nawet od buka, dębu i jesiona. 

Następną grupę tworzą gatunki drewna o średniej gęstości takie jak orzech, wiaz, klon, brzoza, modrzew. Z owocowych należy do niej wiśnia i czereśnia. Umownie zaliczyliśmy do niej gatunki o gęstości mieszczącej się w przedziale: od 395 do 465 kg/mpu. Różnice gęstości nie są tutaj, w porównaniu do pierwszej grupy, aż tak wielkie. Często opinia o wartości opałowej tych gatunków jest, tak jak w przypadku brzozy, krzywdząca i wynika z niewłaściwego przygotowania i przechowywania drewna bardzo podatnego na biodegradację. Brzoza też jest najczęściej występującym z tej grupy drewnem, po niej klon i modrzew. Wiąz, wiśnia, czereśnia spotykane są w obrocie sporadycznie.

Olcha, kasztan, daglezja, sosna tworzą grupę drewna lekkigo o niskiej gęstości i tym samym niskiej wartości opałowej. Do tej grupy zaliczyliśmy drewno o gęstości w przedziale od 350 do 395 kg/mpu. Ze względu na większą powierzchnię drewna w porównaniu do gęstości, lekkie gatunki spalają sie szybko i mało efektywnie w większości palenisk.  Wymagają specjalnej regulacji napływu powietrza i bardzo dużej zdolności absorbcyjnej wmienników ciepła. Najbardziej popularna jest tu oczywiście olcha i sosna. Przy czym, olcha częściej wykorzystywana jest jako drewno kominkowe, a sosna jako drewno rozpałkowe. Kasztan i daglezja są rzadko spotykane w obrocie.

Ostatnią grupę drewna o bardzo niskiej gęstości, poniżej 350 kg/mpu, tworzą takie gatunki jak osika, świerk, topola, jodła. Zdecydowanie odstaje od nich najlżejsza wierzba. Najczęściej występuje tu świerk i topola. To już zdecydowanie rozpałkowe drewno, chociaż lokalnie wykorzystywane również do opalania. Wierzbę popularyzują jej odmiany szybkorosnące, choć z perspektywy gęstości i wartości opałowej to najsłabszy wybór.

Podane gęstości poszczególnych gatunków należy traktować jedynie jako średnie i przybliżone, pamiętając o dość dużym rozsiewie gęstości, zależnym od bardzo wielu czynników takich jak: zróznicowanie budowy odmian danego gatunku, położenie geograficzne jego występowania, warunki klimatyczne określające nasłonecznienie i wilgotność, oraz konkretne miejsce wzrostu z jakością gleby, zalesieniem i innymi warunkami siedliskowymi. O gęstości konkretnego drewna opałowego decyduje nawet to z jakiej częsci drzewa ono pochodzi. Mniejsza będzie gęstość gałęzi, młodszych drzew, bieli lub części podkorowych, wszelkich miejsc zmienionych chorobowo. Drewno kominkowe częściej produkowane jest właśnie z młodszych fragmentów(trzebieże, przecinki, gałęzie),krzywizn i fragmentów zmienionych chorobowo (drewno z posuszu, wadliwe fragmenty zdrowych pni). Rozpiętość wagi świeżego drewna wynosić może kilkadziesiąt procent. Ma na nią wpływ także pora roku w jakiej zostalo ścięte drzewo. Panuje przekonanie, że najkorzystniej jest kupować drewno z cięć zimowym, zanim w drzewach "ruszą soki". Spotkałem się z badaniami pokazującymi na mniejszą wagę pni w drewnie z cięć jesiennych. Rzecz ciekawa wymagająca dalszych badań uwzględniających specyfikę sortowania drewna opałowego. Ostateczną ocenę drewna dostępnego w Waszym regionie musicie wyrobić sobie sami. Możecie trafić na dąb dużo cięższy od grabu, czy na żywiczną sosnę cięższą od brzozy. Porównujmy jednak tylko drewno o podobnej wilgotności, przesezonowane.

Drewno czy woda?

Analizując powyższą tabelę, łatwo można się przekonać z jak dużym zróżnicowaniem nasycenia wodą mamy do czynienia w różnych gatunkach drewna świeżego. Spróbujmy uporządkować poszczególne gatunki według średnich ilości wody jaką trzeba z nich odparować ze stanu świeżego do wilgotności 25%.

W grupie drewna o największej zawartości wody w stanie świeżym, powiedzmy powyżej 250 litrów do odparowania z 1 mpu, znajdą się takie gatunki drewna jak: wierzba, jodła, kasztan, buk, świerk i dąb. Absolutnym rekordzistą jest tu wierzba, która najczęsciej ma aż 160 % wilgotność w stanie świeżym i odparujemy z niej w trakcie suszenia 2 razy więcej wody np z modrzewia czy jarzębiny. Sporo wody ma jodła, gatunek spotykany tylko w regionach górskich. Kasztan sporadycznie używany do palenia także jest drewnem o bardzo dużej wilgotności w stanie świeżym. Buk najbardziej popularny gatunek ma także sporo wody, nieco mniej dąb. O ile dwa pierwsze w tej grupie gatunki dość szybko schną jeśli zapewnimy im słońce i przewiew. O tyle buk schnie już wolniej a jeszcze trudniej wysuszyć dąb. Z buka i dębu musimy odparować dwie i pół beczki wody z 1 mpu zanim będziemy mogli uznać je za suche!. To dość szokująca informacja. Znaczy to, że ze sterty na której ułożyliśmy 10 metrów buka, będziemy musieli odparować 2600 litrów wody!!. Nieźle. Ta informacja powinna wszystkim dać do myślenia. Każda sterta to tak naprawdę suszarnia, która musi wyrzucić masę wody z drewna.

Druga grupa to gatunki drewna o wysokiej zawartości wody w stanie świeżym, do odparowania od 200- 250 litrów z 1 mpu. Otwiera ja osika i gatunki owocowe, z ktorych najbardziej wilgotna jest grusza. Do tej grupy należy także klon i popularna w obrocie na rynku kominkowym olcha. Warto zapamiętać, że z olchy musimy odparować aż 215 litrow wody. O dziwo topola ma podobną zawartośc wody. Sosna ma wody nawet więcej od olchy, bo 220 litrów do odparowania.  Grupę zamyka orzech -205 litrów.

W trzeciej grupie o średniej zawartości wody w stanie świeżym, w przedziale od 150 do 200 litrów wody do oparowania, znajdujemy takie gatunki jak jarzębina, modrzew stosunkowo rzadko stosowane do palenia. Zamyka ja bardzo popularna brzoza ze 155 litrowym nadmiarem wody.

Grupę o niskiej zawartości wody w stanie świeżym, od 100- 150 litrów/mpu, tworzą wiąz, grab, daglezja. Maja one okolo 130 litrow wody do odparowania. Najbardziej popularny jako drewno kominkowe jest tu grab. Zawiera on stosunkowo malo wody ale ze względu na jego zwartość trudno ja odparować.

Gatunki o bardzo niskiej zawartości wody w stanie świeżym, poniżej 100 litrów znajdują sie w ekskluzywnej grupie o bardzo niskiej zawartości wody. Z popularych gatunków znajduja sie tu tylko dwa: akacja i jesion. Odparować z nich musimy jedynie! okolo 90 litrów wody. Przy czym akacja to także bardzo zwarte drewno, powoli oddające wodę. Jesion jest tu wyjątkowo wdzięczny. To drewno o wysokiej gęstości i bardzo małej zawartości wody, a przy tym szybko schnące. Jesion to zdecydowany faworyt dla wszystkich spoźnialskich. Jesli zabraliście się dopiero latem za przygotowywanie drewna na zimę, szukajcie jesionu!

Artykuł czytany 263421 raz(y)
drukuj wersja PDF wyślij znajomemu Zadaj pytanie
Komentarze
Martini (2011-01-08 13:04)
Bardzo bardzo dużo rozniaśniło mi sie po rzeczytaniu !!!!Gratuluje!
czester967 (2011-02-25 10:12)
bardzo ciekawy artykuł musze przyznać ze troche mi otworzyl oczy SZACUN DLA AUTORA
BABA (2011-02-28 08:55)
TEKST CZYTELNY, WYCZERPUJĄCY, ZAWIERAJĄCY PEŁNIEJSZE INFORMACJE NIZ WIELE INNYCH ŹRÓDEŁ. dLA SAMOTNEJ BABY SZCZEGÓLNIE PRZYDATNY!
toni (2011-03-03 10:58)
Dzięki, nareszcie przejżałem na oczy, zrozumiałem o co w tym wszystkim chodzi.Życzenie, żeby w naszym kraju większość była tak jasna i konkretna.
Przemek (2011-03-18 22:51)
Znakomity tekst. Zwarty, merytoryczny, kompletny. Grztuluję.
Piotr (2011-04-01 06:36)
Dzięki za jasno przedstawiony temat,pomoże mi w podejmowaniu decyzji,oraz ostrzeganiu znajomych przed oszustami.Gratuluję i życzę dalszych sukcesów.Pa.
Savage (2011-04-13 21:25)
WIelkie dzięki dla autora za trud włożony w pracę przy artykule i rzeczowe zestawienia! Nie jakieś dywagacje pseudo specjalistów którym się coś tam wydaje, a z fizyki nie pamiętają albo nie wiedzą co to gęstość.
Krzysztof (2011-04-16 07:28)
Szczere podziękowania za opublikowanie tak wspaniałego tekstu.
jarek w plaszczu wodnym (2011-07-06 16:48)
metr szesc. a metr przestrz.,jest to wymyslone po to ,aby latwiej bolka "przewalic". Odpowiedź: Cóż jeśli Bolek nie kumaty i tak bywa. To nakłada się schemat sprzedaży drewna w lesie - metr obmiarowy czyli inaczej metr sześcienny drewna na praktyczne sposoby pakowania i przewożenia drewna. Trudno obmierzać każdą szczapę z osobna. Dlatego proponuję trzymac się pojęcia metr przestrzenny ułożony- mpu i rozróżniać przeliczeniowo jego odniesienie do metra obmiarowego i metra drewna luzem (inaczej nasypowego). Bolek musi nauczyc sie rozrózniać te 3 pojęcia to nie będzie dawał nabijac sie w butelkę!!
Lesiasty (2011-08-05 11:05)
Świetny artykuł! Wielkie dzięki za przydatne i jasno podane informacje - zaoszczędzę ładnych parę stów mądrzej wybierając drewno.
drewno (2011-09-05 23:21)
drewno luzem jak klient wybierze ok czemu nie żadne oszustwo wiadomo że mniej ale cena niższa,układane zapłać 20-25% więcej wyjdzie na to samo liczy się też jakość lepiej luzem ładne sczczapy kupić niż układane patyki /w nadleśnictwie kolumna drewno kominkowe układane 1mp=0,7 m3 cena 220 zł plus 8% vatu i odbiór własnym transportem a handlarz kombinuje żeby gratis dowieżć drewno więc niech BOLEK idzie do leśniczego wyprosi patyki bo dobre drewno idzie na deputaty i znajomkom ,potnie ,porąbie zapłaci za transport i zobaczy jaki to miód. odp. Cwaniakowanie w przypadku rozwiniętego rynku ma krótkie nogi. Nie mam nic przeciw luzowi jeśli jest on zdefiniowany i ma cenę, która pokryje różnice w ilości drewna i koszty opakowania i ukladania. Skrzynki tez trzeba przewieźć. Kalkulacja transportu zazwyczaj jest dodatkowa. Po co zatem ta ściema, ktorą rynek w krótkim czasie wytnie? Drewno luzem musi mieć odpowiednio niższą cenę i normalny Polonus musi mieć świadomość tego że to to 2/3 skrzynki drewna ułożonego. Nawet w przypadku układania w drewutni drewno ułożone znacznie szybciej ułożymy(choć w takim przypadku zamiast skrzyni wystarczy wór siatkowy 1mp czy big bag) - czas to pieniądz -pozdrawiam
Arkadius (2011-10-16 18:38)
Świetny artykuł. Szkoda, że już kupiłem brzozę i dąb, była akacja w tej samej cenie, ale myślałem że to jakiś domowy wynalazek...
Marek (2011-11-06 19:24)
Artykuł bardzo rzeczowy - jestem praktykiem - opalam dom o pow. 200 m2 (parterowy) 2 kominkami całą zimę (środek Polski). U mnie akacja to nr 1 (nie ma znaczenia czy suszona, zaraz po przywiezieniu włożona do kominka pali się płomieniem - muszę naprawdę uważać z regulacją, jest za gorąco), grab nr 2, jesion nr 3, dąb nr 4, brzoza nr 5. Paliłem bukiem - same problemy (takie miałem doświadczenie). Zimą 2010_2011 eksperymentowałem z czeremchą (3 tygodnie po ścięciu zimą) daje niesamowitą temperaturę, żeliwna rura wydechowa którą mam bez zabudowy opatrzona w radiator chwila nieuwagi i stała się czerwona. Trzeba znać możliwości opałowe drewna by uniknąć niespodzianek zatem bardzo ważne są takie jak w artykule wiadomości. Jeden przewód kominowy posiada wkład z 1 mm blachy kwasowej (typ do opalania drewnem) 150 mm średnicy (ocieplony wełną mineralną) i czyszczony jest 3 razy w zimie ale od dołu od wyczystki dolnej. Z tym kominem mam problem już przy samym wylocie potrafi się czopować (zapewne na skutek schłodzenia - w tym roku dokonałem pewnej zmiany samego wylotu, zobaczę tego skutek). Drugi komin to ocieplana kamionka - z nim nie mam żadnych problemów i taki rodzaj komina polecam.
DD (2011-12-17 13:45)
Świetny materiał, właśnie zwiozłem na działkę trzy przyczepy grabu i dębu. Szukałem informacji na temat ich wartości i znalazłem. Dzięki:)
Krzysztof (2011-12-21 08:15)
Praktycznie wszystkie gatunki drewna mają podobną wartość opałową , zazwyczaj zwraca się uwagę na objętość spalanego drewna różnych gatunków, która przy sporych różnicach gęstości ich drewna jest bardzo zróżnicowana. Dość powszechny pogląd, że drewno twarde ma wyższą wartość opałową od drewna miękkiego "lekkiego" nie znajduje potwierdzenia w badaniach wartości opałowej.Gdy policzymy masę spalanego drewna wyniki będą podobne. Oczywiście drewno o większej gęstości jest wygodniejsze w użyciu, zajmuje mniej miejsca, łatwiej kontroluje się proces spalania ,zwłaszcza jego szybkość.
Bogdan (2012-01-24 17:59)
Właśnie jestem w trakcie zakupów drewna w lesie. Dzisiaj udało się kupić Grab, jesion, akację, dąb, czereśnię i brzozę. Artykuł doskonale opisuje ważne aspekty tematu. Podziękowania dla autora. Bardzo dobry artykuł.
Romek (2012-02-06 19:47)
Bardzo ciekawe informacje.Polecam.
Starkes (2012-02-08 16:21)
Pozyskanie drewna na cele opałowe, tak aby się to w miarę opłacało - graniczy z cudem. Szczególnie jak ktoś nie ma znajomości w lasach. Kominek mam, ale w związku z powyższym palę w nim dla przyjemności wieczorem, lub dopalam jak są duże mrozy. Wtedy przyjemność siedzenia przy kominku jest jeszcze większa. U mnie drewno u handlarza kosztuje ok 200 zł za "ich mpu". Połupane ułożone na samochodzie - tylko, że jak ja ułożę na stojaku to jest go 20 do 30% "mniej". Ale artykuł fajny.
Jachu (2012-02-14 17:39)
Artykuł OK - fajny bo dość wyczerpująco opisuje to i owo tajnikach drewna opałowego. Ładnie tłumaczy, że 1m drewna od handlarza nie jest to samo co 1 mp w wałkach od leśniczego. Właściwie problem z drewnem połupanym od handlarza nie polega na tym, że sie przepłaca - to jeszcze można zrozumieć - płaci się za usługę i własną wygodę! Problem polega na tym, że można się przeliczyć planując kupno np 6 m drewna od handlarza a w rzeczywistości np 4 m! Można obudzić z przysłowiową ręką w nocniku, gdy w połowie sezonu grzewczego zobaczymy dno pustej wiaty! Nie mam nic przeciwko handlarzom grewna (przedsiębiorcom), ale kupujący powinni wiedzieć ile kupują drewna w drewnie!!! W markecie etykietki informują ile kosztuje znormalizowana jednostka towaru! Z wyżej opisywanych gatunków na ten sezon miałem chyba połowę - wyjątkową mieszankę jak nigdy, bo poprzednio kupowełem tradycyjnie uniwersalną brzozę! Na pierwszą zimę po przeprowadzce miałem parę mp brzozy i orzecha suszonego 3-4 lata. Od tego drewna bił żar i czuło się duuużo ciepła w domu. Na następny sezon miałem też brzozę, ale kupioną na szybko i świeżą i w sumie suszona tylko 10 m-cy! I to też się czuło - brak ciepła! Obecnie na weekendy i popołudniami palę niemalże "chrustem" (gałęzie różnych gatunków, liściaste obrzyny stolarskie, wierzba różnej grubości itp.) A na noc ładuję grube polana brzozy, grabiny, śliwy, czeremchy lub nawet orzecha. Ciepła z tego jest różnie zależnie od gatunku, ale nie to jest istotne! "Sęk" tkwi w tym, że jest "grube" i pali się całą noc (od 23 do 6.00) a ciepło z czopucha kominka turbina rozprowadza po wszystkich pomieszczeniach (115 m2)! Tej zimy jeszcze nie musiałem właczać kotła gazowego!!! I to jest sukces! Ale jeśli ceny drewna dalej będą szybować tak jak do tej pory to oszczędności z opalania drewnem bedą coraz mniej atrakcyjne! W mojej okolicy leśniczy mógły sprzedać brzozę w walkach po 120-130 tak jak w śasiednich lesnictwach, ale sprzedaje (jak ma się szczęcie dostać) po 145-160! (dodać jakąś pomoc, przywóz, pocięcie i nawet własne połupanie to wychodzi "mało wiela" prawie tyle ile chce handlarz. Budując dom wybrałem wariant z kominkiem w 100% z powodu "taniości" opalania drewnem (moja pierwsza partia z lasu drewna brzozy i dębu 2003 r. była po ok 40zł!!!) A dziś? Jakoś nie widzę żeby moja pensja wzrosła od tej pory o 250%!!!
drewno (2012-02-16 15:33)
ekogroszek też był tani.Sami napędzamy ceny drewna bijąc się na licytacjach w L.P. Podstawa to kupować drewno grubo łupane.Dlatego lepiej pytać handlarza z jakiego sortymentu wyrabia drewno kominkowe bo jak z patyków no to i po 180 zł za mp luzem nie opłaca się bo się szybko spali ,zawsze lepiej dopłacić i kupić porządne szczapy .Pzdr Odp. Grube szczapy mają sens ale tylko przy bardzo dlugim skladowaniu drewna. W innym razie, szczegolnie póxnoletnich zakupach lepiej jest kupować drewno drobno łupane - szybciej wyschnie
andy (2012-03-19 07:47)
buk cięższy od dębu? i bardziej kaloryczny? Odpowiedź: Kaloryczność to pochodna gęstości w metrze drewna kominkowego ułożonego. Dąb ma grubą korę i warstwę bileli, a w konsekwencji w metrze ułożonych szczap jest mniej drewna. Tym samym ma nieco mniejszą wartośc opałową. To tylko jedno z uzasadnień, jest ich więcej.
Paweł D. (2012-05-15 23:39)
Pragnę zwrócić uwagę, że np akacja posiada bardzo grubą korę ( nawet do 5 cm ) a grab, buk praktycznie jej nie ma. Tak więc wnioski nasuwają się same !!!
józek (2012-10-07 13:53)
wspaniały materiał
janunio (2012-11-01 05:50)
Txt super nawet dla doświadczonego "kominkarza". Komentarze także wartościowe. Np. cenna uwaga o grubości kory akacji ! Właśnie włożyłem podobne szczapy brzozy i grabu. Brzoza spaliła się w moment, grab palił się trzy razy dłużej. Po lekturze przejdę na grab. Kupię na wiosnę i będę suszył pod dachem do zimy. To moje pożegnanie z dębem.
wojtus1256 (2012-11-27 18:41)
sprzedaje drewno kominkowe i polecam graba numer jeden w paleniu lub dwuletni dab pale kawałkami pół metrowymi pala się około 8 godzin
hubsz (2012-12-07 22:37)
Bardzo ciekawe.Jstem tym handlarzem ,złym,co tylko mysli jak oszukać biednych posiadaczy wspaniałych i wypasionych domków.A poważnie kto z kupujących pomyslał o kosztach zkupu, transportu itd.Rozmawiam z odbiorcami i staram się wytłumaczyć,że najlepiej zakupić drewno wiosną i samemu sezonować w odpowiedzi słyszę często,że to zamrażanie pieniędzy /jestem niewielkim dostawcą to tylko ok.150 tys. na sezon/wielu pyta o dwuletnie drewno.Prawdą jest natomiast tanie kupywanie drewna nasypowego ja dostarczam układane na samochodzie.Tu też są dwa końce drewno układane na samochodzie jest w 6 rzedach w drewutni to zazwyczaj 3/4 zapewniam,że nikt rozsądny nie zostawia dziór ale czas też robi swoje,widzę jak układane jest drewno w drewutniach obracane i dopasowywane czasami jak zapałki my nie mamy tyle czasu.Jak wspomniano w artykule drewno traci wode a wiec i objętość.Ktoś napisał o sortymencie drewna czyli S2A,S2B,ale co to jest S2A od 7 cm w ciękim końcu S2B 14cm a wszyscy chcą grube i proste zapewne miewielu wieże okrąglaki i sękate palą się dłużej.Dostawcy których znam kupuja drewno gotowe wyrobione w LP.Psełdo zarabiaja sami pozyskując drewno często tzw gałęziówke.Można powiedzieć.że to obrona handlarzy alejeżeli ktoś;żyje; z handlu drewnem to szanuje siebie i odbiorców z okazjonalnymi bywa różnie.A teraz o drewnie GRAB super ale ilu paliło tym gatunkiem jezeli jego pozyskanie w Nadleśnictwie X to zaledwie 1%w stosunku np. do buku,AKACJA dobra może mało efektownie wygląda przy kominku /kolor i kora opinia wielu kobiet/ DĄB wymaga dłuższego lażakowania,ale jest ok. kominki z wkładem,piece JESION dobre BRZOZA kiedyś podstawowe drewno do kominków dziś moim zdaniem niesłusznie odstawiana, idealna na okazjonalne rozpalanie w kominkach,lubiana przez kobiety i ten zapach.BUK podstawoe drewno super.Co do pozostałych gatunków to mają zwolenników.Jeszcze odnośnie zakupów u Leśniczego to cena zależ od tego czy uda się kupić w opale bo w sortymęcie to jest dla Kowalskiego mało atrakcyjne /my kupujemy na portalach akcyjnych z wyprzedzenim /do ceny oczywiście doliczyć transport cięcie rąbanie a na nowych osiedlach nie zawsze jest miejsce i dobrzy sąsiedzi.
Hania (2012-12-18 22:00)
Palę w kominku i tylko tak ogrzewam dom(ok.120m)Dotychczas sugerowałam się stereotypami dąb ,brzoza. W tym roku jest jesion,pozostałe rady i wiadomości wykorzystamw przyszłym roku kominkowym.
basia (2013-01-12 22:12)
sama prawda
ryba (2013-01-21 09:54)
Troszkę za dużo cudowania, przez cały sezon rozpalałem sosna i paliłem jeszcze żywym i kapiącym woda kasztanowcem.Przy 30 stopniach mrozu ogrzałem 100 metrów domku. Odpowiedź: życzę sukcesów! Ponoc woda też się spala - tak mówia niektórzy bez cudowania
lejwoda (2013-02-12 21:34)
Do ryby: Woda aby przejść w stan pary pobiera energię. Fizyka i bilans ciepła - odparuj 300 l z m3 wierzby - bez cudów.
Mario (2013-02-12 23:00)
Witam Kominkiem cieszę się zaledwie trzeci sezon, do tej pory drewno kupowałem w oddalonym o rzut beretem składzie. Niestety jednostką miary u nich był metr3 "nasypowy". Kupiłem właśnie u leśniczego 8m3 drewna grabowego do pocięcia oraz połupania i mam nadzieje że na przyszły sezon wyschnie. Czy ktoś z fachowców mógłby odpowiedzieć mi na moje pytanie – ile takich metrów nasypowych mogę uzyskać po porąbaniu tych 8metrów klocków? pozdrawiam ciepło 14:16 mpn
kaz (2013-02-15 01:21)
Paliłem olchą, brzozą i nie wiem czym jeszcze do pewnego momentu. Rozebrałem stare ogrodzenie z akacji i wtedy mi się oczy otworzyły, co znaczy dobre drewno i dobrze wysuszone. Teraz jadę na brzozie, dębinie i akacji ale problem jest z wysuszeniem. Dopiero od następnej zimy, uda mi się przygotować i zgromadzić odpowiedni zapas suchego drewna. Pozostaję przy brzozie bo tania i akacji bo nie jest tak mokra a świetnie się pali. Zazwyczaj kupuję drewno w odcinkach 1m albo 2,4m, sam tnę na 0,5 i 0,6m po czym rozrąbuję na kloce o średnicy ok. 20-25cm. Jak taka szczapa akacji wyschnie to się kilka godz. żarzy. Odp. Akacja jest bardzo gęsta a zatem po wyschnięciu kaloryczna. W teh chwili powinien pan już przygotowywac drewno na sezon 2014/2015, wówczas byłaby pełna gwarancja wysuszenia i nie byłoby zaskoczeń na późną zimę. Przygotowujmy drewno na dwa lata do przodu!
Hermogenes (2013-02-22 13:27)
U mnie drewno na 2014/15 już leży na wolnym powietrzu i schnie, w lipcu wejdzie pod wiatę .
pinex (2013-03-03 23:03)
z 8 m3 drewna z lasu masz min 12 mpu
paw (2013-03-08 12:20)
do ryby kolego jak palisz mokrym drewnem to szybko ci się komin rozsypie albo smoła przeniknie komin i się pojawi w pokoju na ściankie
Leoncio (2013-03-11 03:08)
Kupuję tylko drewno grube i sam łupię albo dzielę na kloce. To jest optymalne by nie dawać się nabijać w butelkę. "Każdy chce żyć" - pisze handlarz opałem ale miły panie nie wolno zapominać, że klient też człowiek i też chce żyć! Lasy P. biją w was, a wy? W klienta? A przecież: "Klient nasz Pan!" P.S. Drewo opałowe po łupaniu przez min. 3 lata leży pod wiatą. Nie liczę okresu leżakowania pod gołym niebem. Mokre drewno daje mało ciepła i nawet nie opłaca się nim opalać, gdyż powoduje same kłopoty, jak zarastanie smołą i sadzą kanałów kominowych. By nie było problemów ze smołą i nie ciekła trzeba zrobić u dołu komuna odsączek i wyczystkę oraz nie zapominać, że komin musi mieć dużą srednicę - mion. 20cm. *) z 8 m3 drewna z lasu masz min 12 mp
macko (2013-03-11 12:04)
tylko pytanie czy kupił 8m3 czy osiem stosów, bo ludzie często mylą a leśniczy rzadko tłumaczy tą "drobną" róznice. Np. 1 stos dębu (czyli popularny metr od lesniczego) w długościach 120cm to zaledwie 0,78m3. czytajcie uważnie pragony i asygnaty.
dadi (2013-04-10 14:07)
Ja mam pytanie do fachowców. Kupiłem 10mp drewna w wałkach o dł 1m i średnicy 7-30cm. Ile uzyskam mpu i mpn po pocięciu i połupaniu? Odp. 10 mp wałków to okolo 6,5 kubika Mnożymy to razy 1,43 i otrzymujemy około 9,3 mpu. 9,5 mpu to około 13,7 mpn pozdrawiam
Hanka (2013-07-23 13:40)
Fantastyczne opracowanie! Po raz pierwszy od wielu lat zrozumiałam, że kupując w lesie 30 metrów przestrzennych, kupiliśmy tak naprawdę 15m3! Dziękuję za Twój trud i jasne wyłożenie tematu- bezcenne.
daro (2013-08-14 21:52)
Najlepszy artykuł o drzewie kominkowym jaki do tej pory przeczytałem
herhor (2013-09-25 17:13)
Witam Państwa to ja ten zły handlarz który chce was wszystkich oszukać :) Przeczytałem i niewierze ze można coś takiego wymyślić.A wystarczy tylko zerknąć na asygnatę która wystawia leśniczy w lesie.Niema czegoś takiego jak MPN jest tylko MP czyli MPU. Kupując w lesie 10 mp stosowego czyli stos 10 metrowy asygnata leśniczego opiewa w zależności od klasy drewna na 6.5m3 albo 7m3. I nic innego tutaj nie da się wymyślić. Jak ktoś sobie ułoży drewno tak "ładnie " ze zostanie tam 10% wolnej przestrzeni to zawsze będzie brakować. Nikt nie będzie niestety dokładał z własnej kieszeni. Pozdrawiam i życzę udanych zakupów.
Spalacz (2013-12-09 18:36)
To jest bardzo dobry artykuł; taki dla przeciętnego odbiorcy( ci drudzy wiedzą jeszcze więcej, a trzeci i tak nie słuchają nikogo). Jeśli Leoncio napisze jak wygląda odsączek i wyczystka, to następny metr sosny spalę w jego intencji. Pozdrawiam!
ferdynand (2014-02-08 00:15)
Wielkie dzięki za wspaniały tekst!Proszę jednak o wyjaśnienie jak określa się wilgotność drewna , czyli co znaczy wilgotność 100%? Sądziłem , że to masa wody w masie drewna mokrego , lecz wtedy nie mogła by przekroczyć 100%. Pozdrawiam ciepło Pytanie: dlaczego Pana zdaniem masa wilgotnego drewna nie może przekroczyć 100% masy suchego drewna?
tomdrew (2014-05-18 14:22)
Polecam akacje dobrze przeczyszcza komin. Jarzebina tez nie jest zla dlugo sie pali i ladnie pachnie.
Jadwinin (2014-08-22 13:31)
Paliłem pół sezonu akacją. Popieli się na jasno. Ale nie mm przekonania do akacji. Wydaje mi się, że daje mniej ciepła, albo spala się w niższej temperaturze. Top dla mnie to nieco różowy buk.
Suchy Las (2014-09-06 20:58)
Tyle zachodu z tym drewnem a przecież mamy węgiel. Nie lepiej mieć puszcze ze starodrzewiem, a opalać węglem? Moda kominkowa przypieczętowała los lasów - http://www.pieczatkioutlet.pl . Wydajność kominka jest dobra na klimat np. obejmujący Francję. Przy -20 stopniach na dworze użytkownik kominka staje się palaczem parowozu na pełen etat :) Odp. Lasów w Polsce przybywa a nie ubywa. Palenie węglem w kominku to jakaś pomyłka. Brykiety, pelety produkuje się z odpadów drzewnych.
swapiczek (2014-10-10 22:23)
zajebiscie
Zagan (2014-11-05 12:08)
Świetny wpis, dużo przydatnych informacji. U mnie były problemy przy paleniu w kominku z cugiem, ostatecznie okazało się że komin się rozszczelnił podczas remontu w lecie. No i zgodnie z tym co piszą na http://komino.net.pl/uszczelnianie-kominow/ trzeba było go zaszlamować. Na szczęście udało się szybko to naprawić i teraz już ciągnie jak trzeba :)
Albin (2014-11-17 21:34)
Palę różnymi gatunkami zależy co zetnę.Mam kominek z płaszczem wodnym-jest w nim niższa temperatura jak w kominku tradycyjnym. Najlepiej u mnie pali się grab i śliwa(mam stary sad śliwkowy) Dąb u mnie pali się słabo chyba ,że dorzuci się trochę brzozy albo gałęzi na noc się nie nadaje.Na noc najlepiej u mnie pali się grab-pali się powoli i jak zmniejszę dopływ powietrza to nie gaśnie jak jest duży mróz to na noc do grabu dorzucę drobniejszej śliwy.Mam bardzo dużo wierzby bo tną mi bobry, ale wierzba to jest takie gówno,że szkoda piły. Ze śliwą w kominku wodnym trzeba uważać bo jak się rozpali to daje żar jak węgiel i można zagotować kominek nawet przy -30 .Śliwa ma jedną wadę do wycinki to chyba najgorsze drzewo.Brzozy w pół godziny ścinam 1-2 metry a śliwy w 4 godz. jak uda mi się ściąć 2 metry to się cieszę.Brzozę czy dąb to można 1 łańcuchem (bez ostrzenia) jechać pół dnia do śliwki bez 3 łańcuchów nie podchodzę Ktoś tam na górze napisał,że kominkiem się tak nie nagrzeje jak węglem. Mam kominek 19 kw i grzeję prawie 200 metrów dobrze ocieplonego domu.przy -25 utrzymanie w domu 23 stopni to żaden problem, a nie raz muszę otwierać balkon. Jak robiłem instalację to wielu mówiło , że bez bufora nie rozprowadzi się równo ciepła po całym domu,że kominek nie nadaje się do podłogówki,że nie można robić instalacji z plastykowych rur itd.kupiłem dom z instalacją plastykową 5 hydraulików przychodziło i chcieli od 15 do 25 000 zł aż przyszedł ten który ma pojęcie za 4000 plus materiały zrobił mi 80 metrów podłogówki założył 8 grzejników,podłączył kominek,trzy pompy,trzy zabezpieczenia przed przegrzaniem kominka.Robił to z 1 pomocnikiem 2 dni wziął 4 tysiaki i wszystko jest ok.jak przyłączyli mi gaz to za 700 zł połączył mi piec z instalacją kominkową, pozakładał zawory zwrotne przy piecu i jak jest duży mróz to na noc włączam piec na minimum żeby chodziła pompa. A teraz najważniejsze strona bardzo dobra, wydawało mi się że dużo wiem o drzewie, ale tu dowiedziałem się więcej. Szacunek i Pozdrowienia dla autora.Tabela bardzo fajna lecz nie należy tylko kalori przeliczać na ciepło w domu ponieważ np 2,5 metra wierzby powinno dać tyle ciepła co metr dobrego drewna, ale trzeba wziąć pod uwagę to, iż gównianym drzewem np wierzbą przy mrozie nie rozgrzeje się domu chyba że jeden będzie dorzucał a drugi wybierał popiół. Dla mnie 1 metr dobrego drewna wart jest więcej niż 5 metrów wierzby lub 3 metry topoli czy osiki jakby ktoś chciał jakiś informacji o instalacji przy kominku to proszę pisać na albin@albin.pl jeżeli będę potrafił odpowiedzieć to odpiszę. Jeszcze jedno Suchy las pisze , że lepiej chronić las i palić węglem nic bardziej mylnego , jak lasu się nie przetnie to po paru latach się do niego nie wejdzie,ponadto trzeba usuwać drzewa chore,stare i połamane a brykietem to sobie mogą palić we Francji. W zeszłym sezonie 2013/14 spaliłem 7 metrów dobrego wysezonowanego drewna (tylko śliwa i grab) i w domu miałem cieplej niż sąsiedzi którzy modlili się kiedy przychodził rachunek za gaz.Oczywiście w zimną ciemną i długą zimę dochodzę do 12 metrów lub 17 metrów słabszego drewna. Pozdrawiam
Dominiq (2014-12-07 18:32)
Do ferdynand, wilgotność zawiera się od zera do wartości maksymalnej wody która może się znaleźć w danym ośrodku. Przy drzewie wydaje mi się że do momentu rozerwania.
szabrownik (2014-12-16 21:58)
dzięki za te cyferki - teraz będę wiedział , które drewno lepiej zajeb.ć ! :-)
Jezier (2015-01-06 21:05)
No kochani tnę, piłuję, zrzynam, zwalam, strugam no i palę w kominku ale tyle na ten temat to rzadko się udaje. Wyrazy uznania dla wszystkich. Mogę z pełną dozą potwierdzić, że bez bufora da się zrobić podłogówkę, szkoda strat lepiej dławić powietrze a i jeszcze jedno potwierdzam, że Grab do kominka z płaszczem wodnym z małym dostępem powietrza jest najpewniejszy i najsprawniejszy bo się pali i żarzy do końca. 85 stopni na obiegu głównym to żaden problem i pali się do końca. Warunek 3-4 lata sezonowania i jest super. Pozdrawiam wszystkich Palaczy, :-) PS. Mam pompę ciepła za 72 tysiące i palę drewnem za 1800,- rocznie, :-))))
kasia (2015-03-02 22:28)
Podziękowania dla autora artykulu,wiele się nauczylam i dużo dowiedzialam
gg (2015-03-25 22:59)
Dobrze napisane, krótko i zwięźle.
Abra (2015-05-05 13:06)
Wzruszył mnie do łez handlarz drewnem kominkowym, tłumacząc mi, że nic nie zarabia na tym interesie, bo drogo płaci leśnikowi (np. XXX zł) a tanio sprzedaje (XXX-30 zł).Z jego tłumaczenia wynikało, że mnie sowim kosztem uszczęśliwia! Tak było zanim przeczytałem powyższy art. Dziękuję autorowi za cenne dane. Życzę zdrowia!
vdo (2015-06-15 22:52)
Mokra olcha tylko 10kg lżejsza od mokrej brzozy???? Bzdura !!! Ewidentnie czuję różnice podnoszać metrówke olchy i brzozy . Brzoza o wiele wiele cięższa. A na metrze nie ma różnicy tylko 10kg. Z brzozy aż tryska woda przy łupaniu.
Tom (2015-06-30 17:11)
Szukam materialow o drzewie do nauki, chcac handlowac drewnem kominkowym za granica musze sie wiele dowiedziec na ten temat. Jest malo artykulow w necie w ten sposob wylozonych. Dziekuje i pozdrawiam autora ew. autorow.
Kasanga (2015-08-03 16:57)
Najlepszy artykuł na forach - gratuluję
vdo (2015-08-07 00:57)
Różnica w ciężkości jednej metrówki między Olchą a brzozą jest wyczuwalna,brzoza ewidentnie duuuuużo cięższa a wg tabeli to tylko 10kg. Coś nie halo.... Odp: No właśnie nie halo ale z czytaniem ze zrozumieniem. Proszę sprawdzić w tabeli
Parel (2015-11-23 16:18)
do VDO Pytanie czy porównujesz olchę szarą czy czarną? Czy o tej samej wilgotności co brzoza?
Adam (2016-06-17 14:27)
Kupowanie u handlarzy często ma większy sens niż samemu u leśnika. Sprzedawcy drewna kupują od leśniczego wieksze ilości, dzięki czemu mają (niemałe) rabaty, poza tym biorą drewno w klasie S2 czyli papierówkę (0% zgnilizny i innych wad) i tu uwaga: prawo podatkowe jest takie, że handlarz kupuje papierówkę z VAT 23% a potem sprzedaje klientowi z VAT 8% (bo to już jest opałówka). Jeśli chodzi o różne mity: akacja ma grubą korę ale ta kora jest głęboko spękana, więc jej udział nie jest taki duży, zresztą po wysuszeniu łatwo odpada i wtedy można palić samym drewnem. Wg mnie dębina w ogóle nie nadaje się do kominków ze względu na zawartość kwasu octowego, który w czasie palenia jest wdychany, a poza tym kwas octowy działa szkodliwie na elementy kominowe, oczywiście suche drewno z dębu jest mniej szkodliwe, ale problem jednak dalej istnieje.
Gaga (2016-09-28 11:56)
super, wreszcie wiem o co chodzi.
Drewutnia (2016-11-13 01:59)
Niestety muszę wszystkich Państwa zmartwić... 1m3 drewna to ok 1,5 m3 drewna układanego ale .. w wałkach w lesie :-). 1 mpu drewna połupanego to czasami tylko 0,5 - 0,6 m3 w zależności od grubości szczap, sposobu ułożenia oraz ilości rzędów układanego drewna na samochodzie. W związku z powyższym, artykuł choć ciekawy i dobrze ilustrujący niuanse związane z zakupami drewna kominkowego, trochę mija się z prawdą opierając się na 1 mpu a nie 1 m3 - po prostu 1 mpu drugiemu mpu nie równy ( czasami przekładając ten sam 1 metr przestrzenny układany ze stosu na placu do drewutni klienta uzyskiwaliśmy 15 proc. różnice. Na koniec, razi mnie trochę ten pogardliwy ton w określeniu "handlarze"... Proszę sobie kupić w lesie 5 m3 drewna w wałkach najlepiej 1 metrowej średnicy buka, pociąć i połupać a następnie pomyśleć że trzeba by to robić co drugi dzień ... No i jeśli pasuje to ewentualnie zmienić profesję :-) Serdecznie pozdrawiam
leśnik (2016-11-23 18:31)
do "Drewutnia" - bardzo fajny i trafny komentarz. Dodałbym jeszcze, żeby Ci co tak narzekają na "handlarzy" wjechali jesienią lub zimą autkiem po drewno;);) najlepiej swoją osobóweczką;)) Popracowali w strugach deszczu a zimą przy minusowych temperaturach;) Prywatna osoba nie liczy kosztów jakie ponosi na kupno, transport i pocięcie drewna - czas pracy oraz eksploatacja sprzętu ....zazwyczaj narzekają na "handlarzy"że tak drogo....niech każdy policzy koszty i wyjdzie, że jednak nie tak drogo. Dodam jeszcze sezonowanie - suszenie drewna- zmniejsza się ilość metrów i potrzeba sporo miejsca na to..... nakład pracy spory.A wymagania jak w UE;)
uczeń (2016-12-01 22:01)
akacja to jest odkrycie! bardzo ciekawy artykuł!
Adasss (2016-12-12 18:21)
Pierwsza uwaga. Drewno zależnie od tego z jakiego miejsca jest ścinane oraz które części drewna są wykorzystywane do opału różnią się kalorycznością. I tak sosna z mokradeł jest ponad 3 kronie bardziej wartościowa niż ta z pola. Gałęzie jodłowe mają znacznie większą kaloryczność niż większość drzew liściastych, ale już drewno z wierzchołka jodły ma niską kaloryczność. Gałęzie wielu drzew są nieraz o 1/4 mniej kaloryczne niż wierzchołek tego drzewa. I należy dodać, że drewno powinno się przeliczać na KWh. Wtedy pojawia się ciekawe spostrzeżenie. Czym grubsze drewno tym większa wartość w KWh. Po co nam wiedza ile GJ ma m3 drewna, jeśli nie przekłada się to na relatywną wartość opałową? I tak wałek sosny S4 czy S2 (20 cm) jest znacznie bardziej ekonomiczny niż gałęzie dębu. Jeśli weźmiemy jeszcze pod uwagę wilgotność drewna to może okazać się, że gruba sucha osika jest znacznie lepszym zakupem niż wilgotny cienki dąb. Jest tyle niuansów, że warto zagłębić się w temat trochę szerzej. Z doświadczenia wiem, że najlepiej wypatrywać ogłoszeń z drewnem owocowym i sezonować je min 2 lata. Z leśnych drzew dobry jest grab. Akacja też jest niezła, ale rzadko spotykana. Dąb mimo obiegowych opinii nie jest najlepszym wyborem. Trzeba go suszyć min. 3 lata Po 2 latach jeszcze "kipi". Potrzeba sporo miejsca na jego sezonowanie. W takim wypadku zakupiona zimą brzoza już na następny rok nadaje się idealnie do palenia. Dzięki za uwagi Co do przelicznika to sprawa jest prosta można sobie przeliczyć za pomocą kalkulatora online. Stosowanie jednego nie wyklucza drugiego. To zależy od skali zastosowania. Co do zróżnicowania kaloryczności poszczególnych fragmentów drzewa to jest rzecz znana , w głównej mierze związana z wilgotnością poszczególnych fragmentów drzewa. Wiadomo, że korzenie i gałęzie będą miały jej więcej. Czasami trafia się na twierdzenia, że część odziomkowa również, lecz natrafiłem na analizę, która tego nie potwierdza jak raz akacji. ponieważ w artykule koncentrowałem się na drewnie tzw. suchym a więc o wilgotności średniej do 25%, chciałbym delikatnie zauważyć, że te wspomniane wartości kaloryczne się będą redukowały. Być może pozostają jeszcze kwestie żywic czy wytwarzanych soli, które mogą nieco zmieniać wartości w zależności od siedliska ale to nie sa znaczące różnice w skali masowo kupowanego drewna kominkowego. Drewno iglaste nie jest szczególnym wyborem ze względu na małą gęstość. Informacja o tak dużej różnicy sosny z mokradeł jest dla mnie mało wiarygodna. Trzeba by to laboratoryjnie zbadać. Ogólnie nie tylko gałęzie jodłowe są bardziej kaloryczne, drewno iglaste jest bardziej kaloryczne od drewna liściastego. To jest banał. Ale te różnice są nieznaczne. Najważniejsza jest wilgotność drewna to ona wyznacza zarówno wartość opałową jak i poziom emisji. pozdrawiam
gosć (2016-12-21 22:20)
ciemno już o 15 wiec tylko kupować dobrą piłę i do...lasu póki noc. Odp: PALENIE MOKRYM DREWNEM POWINNO BYĆ KARALNE
cozmo (2016-12-30 21:52)
super artykuł,podziękowania dla autora i osób komentujących.
tom324 (2017-01-28 22:31)
artykuł jest super, ale ma wady. W tabeli należałoby się opierać o m3, inne jednostki są trochę "zmienne". Należy też zwrócić uwagę, na wilgotność/wagę drewna świeżego - w zależności od pory roku i aktualnych warunków siedliska te wartości dla poszczególnych gatunków są różne. Odnośnie niektórych komentarzów - mam pogląd, że w kominku palę dla przyjemności, a do ogrzania domu palę w kotłowni - wychodzi czyściej, taniej, bardziej ekologicznie i przyjemniej. W kotłowni mam duży kocioł i jeszcze większy bufor (ponad 3 m3)i bez specjalnego ograniczenia tlenu metodą górną spalenie jednego wsadu nawet poślednich gatunków drewna (wysezonowanych)w ciągu kilku godzin załatwia sprawę ogrzewania domu, a jak zima jest lekka, to nawet nie muszę codziennie palić. Kominek mam otwarty, z płomienicą na dachu ogrzewająca powietrze doprowadzone, ale przy nim głównie palę papierosy, czasami jak się chce popalę drewnem, ale preferuje gatunki drewna mniej kaloryczne, by było trochę ognia, a dało się przy nim posiedzieć. odp. Pozwolę się nie zgodzić, cały sens tabeli sprowadza się właśnie do przeliczenia wartości drewna w najczęściej kupowanej formie pakowania. Przynajmniej w drewnie tzw. suchym. Jest nim 1 mpu czyli 1 metr drewna ułożonego. Ogólnie większość producentów przyjmuje, że z 1 metra sześciennego wychodzi 1,5 skrzyni. Wartości są przeliczone, przy założeniu wilgotności 25%. Co do zróżnicowania siedliskowego i pór roku pełna zgoda ale proszę pokazać jak to zrobić. Przyjąłem średnie wartości. Każdy powinien je w swojej okolicy w korygować.
szymi (2017-02-04 07:32)
ja kupiłem od nie wiem czy handlarza czy kogo... ale kupilem 1mpu i jestem zadowolony mimo iz nie jest sezonowane ale pali sie swietnie.. dodam ze byla to mieszanka... zaplacilem 180 zl bez kosztow transportu... dodam szczerze ze z tego co widze to przywiozl troche ponad kubik... nie mam ogrodu wiec to co zostanie bede sezonował jak w poprzenim roku.. schowek w scianie:P odp. Kupiłem po 180 zł OK doliczyć trzeba od razu 10-13% na skurcz, czyli za 180 kupiłem za 205 zł mpu! Dobra cena
wojtek (2017-03-25 23:03)
Bardzo jasny tekst,zrozumiały i czytelny

Dodaj komentarz
Imię lub pseudonim
Twój komentarz

Strona główna Kontakt
navinet LOGO AR-MEDIA - web design & development